ul.Sadowa 15, 44-145 Pilchowice
Dobermania - Ori (psiak z trójki rodzeństwa)  - Do adopcji

Do adopcji Ori (psiak z trójki rodzeństwa)

W tym miesiącu otrzymał: 0.00zł z tytułu darowizn.
Wpłać darowiznę

Ori szuka spokojnego domu, nie poradzi sobie w centrum miasta. 

Jest to pozytywny do ludzi i troszkę lękowy psiak ale może zamieszkać z innymi suniami czy starszymi dziećmi. 

Ori przebywa w siedzibie Stowarzyszenia w Pilchowicach koło Gliwic

------

Uprzedzamy – ten post jest długi, ale bardzo prosimy o przeczytanie go w całości. 08.2.2026r 

💙Chcemy rzetelnie i jasno wyjaśnić całą sytuację, bez niedomówień i skrótów myślowych. Dziękujemy każdej osobie, która poświęci na to swój czas.

💙Ci, którzy obserwują naszą stronę, wiedzą, że nie lubimy pisać takich postów. Tym razem jednak musimy to zrobić – dla dobra psa i pełnej transparentności.

Osoby, które adoptowały od nas psy, wiedzą również, jak ogromną wagę przykładamy do procesu adopcyjnego, a szczególnie do kontroli poadopcyjnych, kontaktu, wsparcia i reagowania wtedy, gdy coś zaczyna iść w złym kierunku. 

‼️Każdy pies wydany przez nas do adopcji jest dla nas ważny – traktujemy go jak żywą istotę, a nie „zamkniętą sprawę”.


Bardzo rzadko odbieramy psy z adopcji. Jeśli pojawiają się problemy, zawsze w pierwszej kolejności próbujemy rozmawiać, tłumaczyć, pomagać i korygować błędy. Tym razem jednak sytuacja była inna – i wyjątkowo trudna.

 💔Od 16 grudnia żyliśmy w ogromnym stresie i strachu o zdrowie fizyczne oraz psychiczne Oriego, a przede wszystkim o jego bezpieczeństwo. Wszystko to było skutkiem jednej, ludzkiej pomyłki – pomyłki numeru telefonu. :( Pierwszy i ostatni raz w historii naszego stowarzyszenia. W najczarniejszych snach nie przypuszczaliśmy, że może to doprowadzić do takiej sytuacji. :(


Pod koniec listopada prowadziliśmy wiele rozmów adopcyjnych dotyczących szczeniąt – m.in. Oriego, Rawiego i Elio. Niestety doszło do pomyłki numerów telefonów i 19 listopada po Oriego do hoteliku przyjechała inna osoba, niż ta, którą zweryfikowaliśmy.

🆙Ori został wydany jako pies: – zdrowy,

– zaszczepiony,

– z aktualnymi badaniami krwi,

– dwukrotnie odrobaczony (drugi raz 10 listopada preparatem NexGard Spectra),

– z zaleceniem kontrolnego badania tarczycy po 3–4 tygodniach (lekka niedoczynność).

 :( Od samego początku adopcja była problematyczna. Adoptująca kontaktowała się z opiekunką Oriego z hoteliku, a po niespełna trzech tygodniach została odesłana do kontaktu już bezpośrednio z nami, ponieważ sytuacja zaczęła przerastać opiekunkę z hoteliku i nie dawała sobie rady z adoptującą.

 👉Już wtedy pojawił się poważny problem z niestosowaniem się do zaleceń – mimo próśb i tłumaczeń adoptująca regularnie puszczała Oriego luzem (‼️) na terenach otwartych: w Zawierciu, w lesie oraz na Błoniach w Krakowie. 

Wprost oświadczyła, że będzie to robić dalej, ponieważ „nie będzie go niewolić linką”. ‼️

:( Ori nie miał szansy na spokojną adaptację – w ciągu czterech tygodni był wielokrotnie wożony na trasie Zawiercie–Kraków–Zawiercie. Po około trzech tygodniach dostał silnej biegunki, a adoptująca podała mu ludzkie leki bez konsultacji z nami ani z weterynarzem.

Gdy otrzymaliśmy zdjęcia kału (ostatni miał kolor szaro-zielony), osoba kontrolująca poprosiła o wykonanie pełnych badań krwi. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że: – „nie mamy prawa denerwować adoptującej”, ❗

– pies ma glizdy,

– wydaliśmy „zarobaczonego psa”,

– powinniśmy przepraszać i zwracać koszty leczenia.

To był moment graniczny.❗

 Ori w czasie wydawania go od nas był prawidłowo odrobaczony, a zalecenia dotyczące badań były znane od początku. Zaproponowaliśmy więc oddanie psa, skoro adoptująca nie ma czasu ani możliwości zapewnić mu właściwej opieki. Dodatkowo zaniepokoiły nas warunki mieszkaniowe, które różniły się od tych widzianych podczas weryfikacji.

Wtedy padł zarzut, że nie było kontroli przedadopcyjnej – i w tym momencie dopiero zorientowaliśmy się, że rozmawiamy z osobą, która w ogóle nie była tą, którą weryfikowaliśmy. Co więcej, adoptująca nigdy nie wyprowadziła nas z błędu ❗ co do swojej tożsamości, mimo że zwracaliśmy się do niej innym imieniem, niż to widniejące na umowie.

🆙Po ustaleniu faktów: – przeprosiliśmy za pomyłkę,

– uznaliśmy umowę za nieważną z powodu wady oświadczenia woli,

– poprosiliśmy o niezwłoczny zwrot psa.

I wtedy sytuacja eskalowała dramatycznie.

Adoptująca zaczęła: 

– grozić nam,

– odmawiać wydania psa,

– straszyć skargami,

– twierdzić, że naruszamy jej mir domowy,

– próbować „odkupić” Oriego za 3 tys. zł.

❗Nie mogliśmy zostawić Oriego w takim miejscu. Cztery razy próbowaliśmy odebrać psa w asyście policji – w Zawierciu i w Krakowie. Za każdym razem sytuacje były skrajnie trudne, a groźby padały nawet przy funkcjonariuszach i świadkach.

Złożyliśmy zawiadomienia: – na Policji w Zawierciu,

– do Prokuratury w Krakowie (art. 284 § 2 k.k.),

– zgłosiliśmy Oriego do Safe Animal jako psa przywłaszczonego.

W efekcie doszło do interwencyjnego odebrania psa w gabinecie weterynaryjnym, przy udziale służb.

📸 [zdjęcie kolczatki] – kolczatka była zdecydowanie za duża, źle założona , niepotrzebna w ogóle i powodowała dyskomfort

🎥 [film] – z dnia odbioru, jeszcze w schronisku zaraz po zabezpieczeniu psa, pokazuje stan zdrowia psa, bardzo nasilona biegunka wymagająca pilnej interwencji 

https://www.facebook.com/share/r/18QWbcBQhd/

 ❤️ Dziś Ori jest już bezpieczny, wrócił pod opiekę Stowarzyszenia – swojego właściciela i przechodzi pełną diagnostykę oraz leczenie.

Chcemy jasno powiedzieć:

 - nasze zalecenia adopcyjne nie są teorią ani przesadą. Są wynikiem doświadczenia i mają chronić psa. W tym przypadku ich ignorowanie doprowadziło do realnego cierpienia zwierzęcia.

- Dobrze skonstruowana umowa adopcyjna uratowała Oriego – bez niej nigdy by do nas nie wrócił.

- Ta sytuacja generuje ogromne, nieplanowane koszty. Wkrótce uruchomimy zbiórkę na leczenie i diagnostykę Oriego – poinformujemy o tym osobno.

  ❤️ Najważniejsze jest jedno: Ori żyje, jest bezpieczny i znajduje się pod naszą opieką.

❗A my z tej bolesnej historii wyciągamy wszystkie możliwe wnioski, by taka sytuacja nigdy się nie powtórzyła. Przeżyliśmy horror, strach o los psa, jego zdrowie , życie . Nie pozwolimy nigdy by jakikolwiek z naszych podopiecznych został skrzywdzony. Tą nauczkę i pomyłkę zapamiętamy na zawsze. 

Wpłać darowiznę dla Ori (psiak z trójki rodzeństwa) !

Pomóż nam pomagać, aby znaleźć odpowiednie miejsce dla Ori (psiak z trójki rodzeństwa)

W tym miesiącu otrzymał: 0.00zł z tytułu darowizn.

Realizując wsparcie poprzez formularz, wyrażam zgodę na warunki o których mowa w Polityka Prywatności naszego stowarzyszenia. Darowizny w formie przelewów elektronicznych obsługuje Przelewy24.pl, dzięki czemu wszelkie wsparcie, natychmiastowo znajduje się na fundacyjnym koncie.

Inne psy Do adopcji

Dobermania - Frotka

Frotka

Frotka Do adopcji
Dobermania - Pixel

Pixel

Pixel Do adopcji
Dobermania - Mailo

Mailo

Mailo Do adopcji
Dobermania - Diuna

Diuna

Diuna Do adopcji
Dobermania - Nelcia

Nelcia

Nelcia Do adopcji
Dobermania - Aron

Aron

Aron Do adopcji